-
Zakręt śmierci
-
Teatr Nasz

-
Zamek Chojnik

-
Pałac w Ciszycy

-
Pałac Staniszów

-
Pałac Schaffgotschów

-
Muzeum G. Hauptmanna

-
Muzeum Karkonoskie

-
Pałac Paulinum w Jeleniej Górze
-
Sztolnie w Kowarach
-
Western City
-
Park Miniatur

-
Cyrkland
-
Zamek Bolków

-
Muzeum Wojska Polskiego

-
Muzeum Przyrodnicze

-
Pałac w Karpnikach

-
Dom Gwarków

-
Świątynia Wang
-
Muzeum Zabawek
-
Świeradów Zdrój
-
Huta Szkła Kryształowego Julia w Piechowicach
Zaczęło się od tego, że na spektakle przychodziło parę osób. Czasem Kutowie grali dla jednego widza. Obecnie zazwyczaj mają nadkomplet (w sali ze 150 miejscami), za sobą 16 lat doświadczeń w organizacji spektakli, widowisk i kulturalnych imprez, ponad 30 autorskich premier, prawie 4000 zagranych przedstawień, realizacje telewizyjne w TVP1, TVP2, TV Polonia, „HBO na stojaka”, występy w całym kraju oraz w Niemczech, Francji i Stanach Zjednoczonych. W Michałowicach grają w każdy czwartek o godz. 19. Każdego ze swych gości osobiście witają, a po przedstawieniu sami obsługują w przytulnej restauracji teatralnej. W pozostałe dni tygodnia organizują kameralne konferencje i pogadanki kulturalne, na zaproszenie firm i instytucji występują w różnych zakątkach naszego kraju oraz za granicą. Ciągle zbierają pochwały, m.in. od Wojciecha Młynarskiego, Krystyny Czubówny, Cezarego Harasimowicza.
Ze swoją artystyczną działalnością wpisują się w kulturalny krajobraz Michałowic jak ulał. To właśnie w tej części Piechowic działa także Teatr Cinema, którego twórcy Katarzyna Rotkiewicz-Szumska i Zbigniew Szumski, jak i współpracujący z nimi artyści, uczynili realizacją wyśnionych malowideł Rene Magritte’a. Dawna wieś stała się również przystanią dla czarodzieja farb Pawła Trybalskiego, który na bohaterkę swych surrealistyczno-metaforycznych obrazów wybiera zwykle naturę uwikłaną w ludzkie nieumiarkowanie.
Powstałe w XVIII w. Michałowice, założone według legendy przez trzech Michałów, uciekinierów religijnych z Czech, dzisiaj kreowane są od nowa, przez ludzi sztuki i miłośników ich kunsztu.
Tekst: Sandra Nejranowska-Białka